Any questions ?

Phone 202 303 405

$ 0
Wybierz metodę płatności

Olga Ślepowrońska

luty 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
26272829  

Naszym gościem jest Olga Ślepowrońska – założycielka i prezeska Stowarzyszenia Mudita. Aktywistka na rzecz osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. 

Niecałe dwa lata temu, w niewielkim ogrodzie przy ul. Jazdów w Warszawie, zorganizowałaś pierwsze spotkanie Spa dla mam dedykowane rodzicom i opiekunom osób z niepełnosprawnościami. Od tego czasu inicjatywa przeobraziła się w ogólnopolski projekt oferujący rodzicom nie tylko chwile dedykowane wyłącznie im, takie jak masaż czy makijaż, ale też wsparcie w opiece nad osobą niepełnosprawnością, porady psychologiczne, prawne, grupy wsparcia, organizację posiłków, dostawy jedzenia i wiele więcej. Co zadecydowało o sukcesie Spa dla mam? O tym, że inicjatywa tak urosła?

Przede wszystkim ogromne zaangażowanie całego zespołu, który działa nieprzerwanie mimo, że jest to praca wolontariacka. Nasze zebrania odbywały się regularnie przez cały okres pandemii aby różne formy wsparcia trafiały do najbardziej potrzebujących rodzin. Punktem wyjścia naszych działań jest dokładne badanie potrzeb osób, do których chcemy dotrzeć. Kwestią istotnie wpływającą na naszą skuteczność jest organizacja naszej pracy oraz szeroko rozumiane inwestowanie w zespół – czas na wspólny śmiech, wyjazdy integracyjne, dbanie o dobrą atmosferę pracy, wykorzystywanie potencjału każdej członkini (bo zespół tworzą głównie kobiety).

Tworzysz wiele inicjatyw na rzecz osób potrzebujących i wykluczonych. Niektóre zyskały rozgłos ogólnopolski. Twoja działalność jest dostrzegana przez media i wyróżniana nagrodami. Piszesz również bloga i książki no i jesteś mamą dwójki dzieci. Masz niezwykle bogate życie. Jak robi się tyle dobrych rzeczy naraz?

Przede wszystkim to co robię jest moją pasją. Czytam o niepełnosprawności od ósmego roku życia. Już w przedszkolu stwierdziłam, że chciałabym pracować z dziećmi z niepełnosprawnościami. To była dla mnie oczywistość. Mając szesnaście lat zaczęłam zdobywać doświadczenie prowadząc obozy integracyjne. Wówczas dostrzegłam, że – o ile dla osób z niepełnosprawnościami jest jakieś wsparcie (przynajmniej w dzieciństwie, bo ich dorosłość to w Polsce niemal temat tabu) – o tyle ich bliscy są pozostawieni sami sobie. W Polsce są to zazwyczaj matki. To było dla mnie porażające, że w dobie tworzenia nie wiadomo jakich aplikacji, tak podstawowy problem, który może dotknąć każdego, jest praktycznie nierozwiązany. Wracając do pytania, wściekłość na ten brak systemowego wsparcia i poczucie, że wiele można tu zmienić, popychają mnie do przodu, motywują, dają siłę. Wstaję o 5.00 aby wyrobić się z pracą i pewnie nie robię wielu innych rzeczy, które by wypadało np. często mam bałagan, ale to żadne poświęcenie, bo moja praca jest pasją mojego życia. Sama ją sobie wybrałam.

Poza tym mam to szczęście – bo to kwestia wyłącznie szczęścia – że moje dzieci są zdrowe. Towarzyszą mi we wszystkim i lubią to. Mam tyle kontaktu z osobami, które są przeciążone poznawczo i fizycznie, że naprawdę nie śmiem narzekać.

W kwestii organizacji – każdy mój miesiąc, tydzień i dzień mam ujęty w dokładny plan. Ale i tak z wieloma kwestiami nie wyrabiam…

No i najważniejszą sprawą jest to, że mam absolutnie FENOMENALNY ZESPÓŁ, który tworzy już kilkadziesiąt osób.

Jak wygląda wasza organizacja pracy?

Mamy bardzo przemyślaną hierarchię i strukturę, które co jakiś czas ulegają zmianom. Dużo czasu i uwagi poświęcamy temu, by potencjał każdej osoby był wykorzystany oraz aby w zespole panowała dobra atmosfera.

W dużym stopniu opieracie się na wolontariacie. Jak w dzisiejszych czasach udaje się znajdować woluntariuszy, którzy nie odchodzą z dnia na dzień?

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że 80% wolontariuszy stanowią kobiety. Staramy się zawsze podkreślać, że temat niepełnosprawności jest absolutnie uniwersalny – może dotknąć każdego. Ponadto dbamy o element wymiany w naszych działaniach – szkolimy, zapewniamy wsparcie, przyjemności i rozwój.

Co chciałabyś jeszcze zrobić dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami w Polsce?

Chciałabym rozruszać SPA dla Mam na całą Polskę. Stać się taką informacją turystyczną na tej trudnej planecie jaką jest niepełnosprawność. Docierać z telefonem zaufania, wolontariatem wytchnieniowym, SPA Latającym i innymi formami wsparcia do opiekunów i opiekunek z całej Polski. Mamy wiele pomysłów np. na aplikację łączącą opiekunów z wolontariuszami i tylko życzę sobie by zostały zrealizowane.

Jednocześnie zależy nam by faktycznie wpłynąć na świadomość społeczną – by ludzie zauważyli, że obok nich łamane są prawa człowieka np. do wypoczynku, snu, wynagradzanej pracy. I aby sami zaczęli wspierać opiekunów. Pomogli wywierać na rządzących presję aby prawo w Polsce zaczęło się zmieniać na bardziej przyjazne osobom z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunom.

Co według Ciebie jest najważniejsze, aby ułatwić życie osobom z niepełnosprawnościami? Co przede wszystkim powinno się zmienić w naszym kraju?

Jest ogrom rzeczy, które wymagają gruntownej zmiany, ale to co jako pierwsze nasuwa mi się na myśl to:

  1. Prawo do wynagradzanej pracy przy jednoczesnym prawie do zasiłku opiekuńczego.
  2. Systemowe rozwiązania mieszkaniowe dla niesamodzielnych osób z niepełnosprawnościami (hostele, camphile).
  3. Dostępna, bezpłatna opieka wytchnieniowa.
Olga, ogromnie dziękujemy Ci za ten wywiad i życzymy abyś zrealizowała wszystkie Twoje plany